„Prowincja molukańska jest najbardziej skomplikowaną pod względem administracyjnym częścią dzisiejszej Indonezji. Dawniej nazywano ten archipelag Wyspami Korzennymi, ponieważ stąd płynął do Europy pieprz, imbir, szafran, kardamon — przyprawy, które wówczas odmierzano na szczypty. Były tak
drogie i rzadkie, że służyły tylko najzamożniejszym. Nawiasem mówiąc, to właśnie tutaj wybierał się Krzysztof Kolumb, kiedy postanowił popłynąć na zachód, aby dopłynąć na wschód. Liczył przecież, że jeśli odkryje krótszą drogę po bezcenne korzenie, koszty jego wyprawy zwrócą się królowi z nawiązką.
Z ponad 900 wysp dzisiejszego archipelagu molukańskiego zaledwie 430 jest zamieszkanych przez ludzi, przy czym najmniejszą z nich zamieszkuje zaledwie jedna, 15osobowa rodzina. Bezustanne ruchy lądotwórcze i kaprysy wulkanów — bo tutaj historia budowy Ziemi jeszcze sięnie skończyła — rozrzuciły te wyspy na ogromnej przestrzeni, obmywanej przez Ocean Spokojny i aż siedem mórz. Ich nazwy można sobie powtarzać jak poezję Moluckie, Seram, Arafura, Sulu, Banda, Halmahera i Timor. Zarysy granic prowincji molukańskiej przypominają nierównoboczny trójkąt. Jego najdłuższy bok ma 2060 kilometrów długości, dwa pozostałe mierzą 1850 i 980 kilometrów. Można więc obliczyć, że powierzchnia Moluków wynosi, z wodami wewnętrznymi włącznie, 906 tysięcy kilometrów kwadratowych. Trzy razy więcej niż cały obszar Polski!“(10)
Wakacje |Tapety na pulpit |koniecpol